Pesto z liści rzodkiewki i parmezanu – nie wyrzucaj tego, co może być pyszne!
Kiedy zbieramy rzodkiewki z naszego ogródka, najczęściej wykorzystujemy tylko korzenie, a liście lądują w koszu. Tymczasem są one jadalne i mogą stać się bazą do bardzo smacznego pesto. Tym razem Oliwka przygotowała prosty przepis na pesto z liści rzodkiewki, parmezanu i pestek słonecznika.
To świetny sposób na ograniczenie marnowania żywności i jednocześnie przygotowanie aromatycznego dodatku do wielu potraw. Pesto doskonale sprawdzi się na kanapkach, jako dodatek do makaronu, grillowanych mięs, pieczonych warzyw czy sałatek.
Jajka a'la muffinki – pomysł na śniadanie z przyczepy kempingowej
Są takie poranki, kiedy budzisz się na kempingu, otwierasz drzwi przyczepy i od razu wiesz, że dzień będzie udany. Świeże powietrze, śpiew ptaków i spokojne śniadanie bez pośpiechu. Właśnie podczas jednej z naszych podróży Agnieszka przygotowała bardzo proste, ale niezwykle efektowne śniadanie – jajka a'la muffinki.
Brzmi nietypowo? A jednak wystarczy kilka foremek do muffinek, jajka i garnek z wodą. Dzięki temu zwykłe jajka zamieniają się w małe śniadaniowe „babeczki”, które świetnie wyglądają na talerzu i smakują dokładnie tak dobrze, jak wyglądają.
To przepis idealny na caravaning i kemping, ponieważ nie wymaga piekarnika. Foremki ustawiamy w garnku z wodą, przykrywamy i czekamy, aż białko się zetnie. Stopień ścięcia żółtka można dopasować do własnych upodobań – od płynnego po całkowicie ścięte.
My podaliśmy nasze jajka z pokrojonymi pomidorami. Prosto, zdrowo i sycąco. Czasami właśnie takie najprostsze śniadania smakują najlepiej, szczególnie gdy jemy je podczas podróży.
Jeśli szukacie nowych pomysłów na śniadanie na kempingu lub po prostu chcecie nieco inaczej podać jajka, koniecznie wypróbujcie ten sposób. Dajcie znać w komentarzu, czy znaliście już jajka a'la muffinki i z czym najchętniej podajecie jajka na śniadanie.
👉Jak zrobić jajka a'la muffinki❓
Składniki: 🥚 jajka 🫒 odrobina oliwy lub oleju 🧂 sól 🍅 pomidory do podania
Czasami wystarczy kilka prostych składników, żeby przygotować coś naprawdę pysznego. Tym razem Agnieszka zrobiła wytrawne gofry twarogowe z cukinią. Są delikatne, sycące i świetnie smakują zarówno na ciepło, jak i po przestudzeniu. To doskonały pomysł na śniadanie, kolację albo przekąskę do pracy czy szkoły.
Najważniejsze jest dokładne odciśnięcie startej cukinii. Dzięki temu masa nie będzie zbyt rzadka, a gofry wyjdą bardziej chrupiące. Twaróg nadaje im przyjemną strukturę i sprawia, że są bardziej sycące niż tradycyjne gofry.
U nas tym razem podane były z zimnym sosem koperkowym, ale równie dobrze sprawdzi się serek kanapkowy, jogurtowy dip czosnkowy czy po prostu świeże warzywa.
Cukinię umyj i zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
Lekko posól, wymieszaj i odstaw na około 15 minut, aby puściła sok.
Twaróg przełóż do miski i rozgnieć widelcem.
Dodaj jajka, oregano, proszek do pieczenia, pieprz, niewielką ilość soli oraz przeciśnięty przez praskę czosnek.
Wsyp mąkę, wlej oliwę i dokładnie wymieszaj.
Cukinię mocno odciśnij z nadmiaru płynu i dodaj do masy serowej.
Wymieszaj wszystkie składniki. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodaj odrobinę więcej mąki.
Rozgrzej gofrownicę i nakładaj niewielkie porcje masy.
Piecz do uzyskania złocistego koloru i chrupiącej skórki.
Z czym podawać?
sosem koperkowym
sosem czosnkowym
serkiem śmietankowym
jogurtem naturalnym z ziołami
świeżymi warzywami
Te gofry to kolejny dowód na to, że cukinia świetnie sprawdza się nie tylko w plackach czy zapiekankach. Jeśli lubicie wytrawne śniadania, koniecznie spróbujcie tego przepisu.
Przygotowując sezonowe obiady bardzo często szukamy prostych dodatków, które będą świeże, lekkie i pełne smaku. Ta sałatka z młodej kapusty z kremowym sosem z awokado idealnie wpisuje się w te wymagania. Jest chrupiąca, kolorowa i świetnie komponuje się zarówno z mięsem z grilla, jak i klasycznym obiadem.
Sekret tego przepisu tkwi w wyjątkowym sosie. Dojrzałe awokado połączone z bazylią, czosnkiem, cytryną i oliwą tworzy aksamitny dressing, który doskonale otula warzywa. Dzięki niemu zwykła surówka zyskuje zupełnie nowy charakter.
Do przygotowania sałatki wykorzystałam młodą kapustę, rzodkiewki, ogórka i szczypiorek. To składniki łatwo dostępne wiosną i latem, które nie tylko świetnie smakują, ale również pięknie prezentują się na talerzu.
Kapustę drobno szatkujemy. Ogórka i rzodkiewki kroimy w półplasterki, a szczypiorek drobno siekamy. Wszystkie warzywa przekładamy do dużej miski.
Awokado, bazylię, czosnek, sok z cytryny, oliwę, wodę oraz przyprawy miksujemy na gładki sos. Jeśli będzie zbyt gęsty, można dodać odrobinę więcej wody.
Gotowy sos dodajemy do warzyw i dokładnie mieszamy. Na koniec próbujemy i w razie potrzeby doprawiamy solą oraz pieprzem.
Ta sałatka z młodej kapusty to jeden z tych przepisów, do których naprawdę chce się wracać. Jest szybka, zdrowa i pasuje praktycznie do każdego obiadu. U nas pojawia się na stole bardzo często, szczególnie w sezonie na młode warzywa. 😊🥬🥑
Domowe wafle z masą kakaowo-kokosową – smak dzieciństwa, który nie przemija
Niektóre przepisy mają niezwykłą moc przenoszenia nas w czasie. Wystarczy jeden kęs, aby przypomnieć sobie rodzinne spotkania, wakacje u babci czy podjadanie słodkości prosto z kuchennego blatu. Tak właśnie jest z tymi domowymi waflami przekładanymi masą kakaowo-kokosową.
Kiedy przygotowywaliśmy ten przepis, tata od razu zaczął wspominać swoje dzieciństwo. Opowiadał, że takie wafle znikały z talerza błyskawicznie i często nie zdążyły nawet dobrze wystygnąć. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy po latach nadal smakują tak samo dobrze.
Sekret tego deseru tkwi w prostocie. Kilka podstawowych składników wystarczy, aby przygotować aromatyczną masę kakaową z dodatkiem wiórków kokosowych. Po przełożeniu wafli i krótkim czasie oczekiwania powstaje słodki przysmak, który zachwyca zarówno dzieci, jak i dorosłych.
To doskonały pomysł na deser bez pieczenia, który można przygotować na rodzinne spotkanie, weekendową kawę lub po prostu wtedy, gdy najdzie Was ochota na coś słodkiego. Wafle są chrupiące, delikatnie kokosowe i mają intensywny kakaowy smak, który trudno pomylić z czymkolwiek innym.
Jeśli szukacie prostego przepisu na domowe słodycze, koniecznie wypróbujcie te wafle. A później napiszcie w komentarzu, jakie smaki dzieciństwa wspominacie najchętniej. Może okaże się, że mamy podobne kulinarne wspomnienia?
Marynowana czerwona cebula – prosty dodatek do burgerów, grilla i kanapek
Jeśli szukacie prostego sposobu na podkręcenie smaku burgerów, kanapek, sałatek lub dań z grilla, to marynowana czerwona cebula będzie strzałem w dziesiątkę. Przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut, a po dobie spędzonej w lodówce cebula nabiera wyjątkowego smaku i aromatu.
W naszym domu cebula należy do ulubionych dodatków. Dlatego gdy Agnieszka przygotowała tę wersję marynowaną, test smaku był obowiązkowy. Efekt? Nawet osoba, która normalnie nie kliknęłaby przepisu na marynowaną cebulę, była bardzo pozytywnie zaskoczona.
Gdy robi się ciepło, u nas w domu zaczyna się sezon na domowe lody 🍦🥭 Tym razem Agnieszka przygotowała przepyszne lody śmietankowe z mango — kremowe, delikatne i bardzo proste do zrobienia. Bez maszyny do lodów, bez skomplikowanych składników i bez stresu.
Dziewczyny oczywiście od razu zaczęły dyskusję: wafelek czy pucharek 😄 A prawda jest taka, że te lody smakują świetnie w każdej wersji.
Jeśli lubicie mango i szukacie prostego deseru na lato, ten przepis zdecydowanie warto wypróbować.
Keto proteinowy deser czekoladowy – prosty, szybki i bez cukru
Jeśli macie ochotę na coś słodkiego, ale jednocześnie chcecie ograniczyć cukier i węglowodany, ten keto proteinowy deser czekoladowy będzie strzałem w dziesiątkę. Przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut, a efekt potrafi zaskoczyć nawet osoby, które na co dzień nie stosują diety ketogenicznej.
Najbardziej niezwykłym składnikiem tego deseru są ugotowane jajka. Brzmi nietypowo? Spokojnie! Po zmiksowaniu z kakao, śmietanką i słodzikiem nie są wyczuwalne w smaku. Zamiast tego otrzymujemy aksamitny, czekoladowy krem przypominający popularne desery mleczne.
To świetna propozycja dla osób na diecie keto, low carb oraz wszystkich, którzy szukają wysokobiałkowego deseru bez dodatku cukru. Można go podawać samodzielnie lub wzbogacić ulubionymi dodatkami.
Szukasz pomysłu na szybką i efektowną przekąskę? Te chrupiące ślimaczki ze szpinakiem z ciasta francuskiego sprawdzą się idealnie na kolację, imprezę, piknik czy do lunchboxa. Są proste do przygotowania, pięknie wyglądają i znikają z talerza w ekspresowym tempie.
Tym razem kuchnię przejęła nasza Oliwka, która samodzielnie przygotowała większość przepisu. Nie obyło się bez kilku zabawnych sytuacji, ale efekt końcowy przeszedł nasze oczekiwania. W całym domu unosił się niesamowity aromat czosnku, ziół i pieczonego ciasta francuskiego.
Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek i podsmaż około minutę.
Dodaj szpinak i smaż do momentu odparowania nadmiaru wody.
Dopraw solą, pieprzem, oregano oraz bazylią.
Odstaw farsz do całkowitego wystudzenia.
Rozwiń ciasto francuskie i równomiernie rozprowadź na nim farsz szpinakowy.
Zwiń całość w ciasny rulon.
Pokrój na plastry o grubości około 2–3 cm.
Umieść ślimaczki w formie do muffinów lub na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piecz przez około 25 minut w temperaturze 200°C (góra-dół), aż będą złociste i chrupiące.
Wskazówki
Jeśli używasz mrożonego szpinaku, dokładnie odparuj wodę, aby farsz nie był zbyt wilgotny.
Możesz wzbogacić farsz o ser feta lub starty żółty ser.
Ślimaczki świetnie smakują zarówno na ciepło, jak i po ostudzeniu.
Dlaczego warto zrobić te ślimaczki?
To przepis, który łączy prostotę z doskonałym smakiem. Kilka podstawowych składników wystarczy, aby przygotować efektowną przekąskę, która sprawdzi się na wiele okazji. Chrupiące ciasto francuskie i aromatyczny szpinak tworzą duet, któremu trudno się oprzeć.
Jeśli przygotujesz nasze ślimaczki ze szpinakiem, koniecznie daj znać w komentarzu, jak smakowały. Smacznego!
Grill bez dobrej surówki? U nas to niemożliwe 😄 Tym razem prosto z przyczepy campingowej Agnieszka przygotowała lekką i chrupiącą surówkę z młodej kapusty, rzodkiewek, ogórków i pomidorków. Idealnie pasuje do grillowanych mięs, kiełbasek i dań z rusztu.
To prosty przepis, który można zrobić praktycznie wszędzie — nawet podczas caravaningowego wyjazdu 🚐🥗 Surówka jest świeża, szybka i świetnie sprawdzi się podczas rodzinnego grillowania na działce, campingu albo w ogrodzie.
Jeśli szukacie pomysłu na najlepszą surówkę do grilla, ten przepis zdecydowanie warto wypróbować.
Cukinia to jedno z tych warzyw, z których można wyczarować naprawdę genialne dania. Tym razem Agnieszka przygotowała chrupiące kotlety z cukinii w formie efektownych wachlarzyków. Są delikatne w środku, pięknie rumiane z zewnątrz i świetnie smakują zarówno na ciepło, jak i po lekkim przestudzeniu.
To prosty przepis na szybki obiad bez mięsa, który sprawdzi się również u osób szukających dań niskowęglowodanowych. Dzięki dodatkowi sera długo dojrzewającego kotlety mają wyjątkowy smak i aromat. A do tego przygotowanie jest naprawdę łatwe.
Jeśli lubicie przepisy z cukinii, koniecznie wypróbujcie ten sposób.
Czasem człowiek ma ochotę na świeże pieczywo, ale bez ogromnej ilości węglowodanów. I właśnie wtedy świetnie sprawdzają się keto bułki z jogurtem greckim. 🥯
Agnieszka przygotowała dziś prosty przepis na miękkie i sycące bułeczki low carb, które można zrobić naprawdę szybko. Wystarczy kilka składników, chwila mieszania i po kilkudziesięciu minutach dom pachnie świeżym keto pieczywem. 😍
Te bułeczki świetnie sprawdzą się na śniadanie, kolację albo do pracy. Można podać je na słono, z ulubionymi dodatkami albo po prostu z masłem. Dzięki jogurtowi greckiemu są delikatne i mają fajną strukturę.
Jeśli szukacie prostego przepisu na keto pieczywo bez zwykłej mąki, ten przepis zdecydowanie warto wypróbować. 😊
Kiedy za oknem robi się coraz cieplej, u nas w domu zaczyna się sezon na domowe lemoniady 🍋 Tym razem Oliwka przygotowała wersję z rabarbarem i wyszło coś naprawdę wyjątkowego. Lekko kwaskowa, pięknie różowa i niesamowicie orzeźwiająca — taka lemoniada znika szybciej niż kostki lodu z dzbanka 😄
Przepis jest bardzo prosty i nie wymaga żadnych skomplikowanych składników. Wystarczy rabarbar, cytryna, odrobina miodu lub ulubionego słodzika i kilka listków mięty. Najpierw gotujemy rabarbar, później przecedzamy kompot, schładzamy go i mieszamy z sokiem z cytryny. Na końcu dużo lodu i gotowe — idealny napój na gorące dni.
Podczas nagrywania oczywiście nie zabrakło rodzinnego chaosu, śmiechu i małych wpadek 😄 Tym razem za kamerą była mama, ale tata też chwilami ratował sytuację.
Jeśli szukacie pomysłu na domowy napój na lato, to koniecznie spróbujcie tej wersji z rabarbarem. Smakuje świetnie i wygląda naprawdę pięknie w dzbanku z plasterkami cytryny oraz świeżą miętą 🌿🍋
Aromatyczna zupa krem z pieczonych warzyw – przepis Amelki
Szukacie pomysłu na obiad, który robi się „prawie sam”? Nasza zupa krem z pieczonych warzyw to strzał w dziesiątkę. Pieczenie wydobywa z warzyw naturalną słodycz i głęboki aromat, którego nie uzyskacie przy tradycyjnym gotowaniu. Amelka udowadnia, że z takim przepisem poradzi sobie każdy – nawet najmłodsi kucharze!
Dlaczego pieczone warzywa?
Pieczenie to „odrobina magii” w kuchni. Warzywa stają się miękkie, lekko skarmelizowane i pełne smaku. W połączeniu z ziołami i delikatną śmietanką tworzą aksamitną teksturę, której trudno się oprzeć.
Szykujemy warzywa: Myjemy je, obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Pamiętajcie – im mniejsze kawałki, tym szybciej się upieką.
Pieczenie: Pokrojone warzywa układamy na blaszce. Polewamy je obficie oliwą i posypujemy ziołami oraz przyprawami. Pieczemy w nagrzanym piekarniku w 200 stopniach przez około 35 minut. Sprawdzamy widelcem – jeśli łatwo wchodzi, warzywa są gotowe.
Obieranie: Z upieczonej papryki i pomidora zdejmujemy skórkę (po pieczeniu schodzi niemal sama!), a resztę warzyw przekładamy prosto do garnka.
Blendowanie: Do warzyw wlewamy gorący bulion i dodajemy śmietankę 30%. Teraz czas na blender – miksujemy wszystko na idealnie gładki krem.
Finałowe podgrzewanie: Zupę jeszcze raz podgrzewamy. To ostatni moment na spróbowanie i ewentualne doprawienie solą lub pieprzem.
Z czym podać?
Zupa jest pyszna sama w sobie, ale możecie ją urozmaicić ulubionymi dodatkami. My polecamy:
Chrupiące grzanki lub groszek ptysiowy,
Chips z boczku (dla fanów konkretniejszych smaków),
Świeży koperek dla aromatu.
Wskazówka od taty:
Podczas blendowania pilnujcie, żeby końcówka blendera była dobrze zanurzona, inaczej zupa może wylądować na ścianach (mieliśmy przy tym trochę śmiechu w trakcie nagrywania!).
Dziękujemy Pani Małgorzacie za miły komentarz pod filmem o bułeczkach – takie słowa dają Amelce ogromną frajdę! Jeśli szukacie innych rozgrzewających propozycji, sprawdźcie koniecznie naszą zupę krem z pieczarek z klopsikami.
Obłędna Keto Tarta z Rabarbarem i Bezą – Sezonowy Deser bez Cukru!
Cześć wszystkim! Dzisiaj mam dla Was coś naprawdę specjalnego, prosto z kuchni Agnieszki. Kiedy tylko na straganach pojawia się pierwszy rabarbar, w naszym domu zaczyna się wielkie pieczenie. Tym razem padło na keto tartę, która – muszę to przyznać – przerosła moje oczekiwania.
Dla mnie idealne ciasto to takie, w którym owoce grają główną rolę. Ta tarta jest dokładnie taka: soczysta, pełna kwaskowatego rabarbaru, którego jest tu całe mnóstwo! Przypomina mi to najlepszą, domową szarlotkę, gdzie pod kruchym ciastem kryje się góra jabłek – tyle że tutaj mamy orzeźwiający rabarbar i chmurkę słodkiej bezy.
Co najlepsze, deser jest w pełni keto i low-carb. Użyliśmy erytrytolu i mąki migdałowej, więc możecie się nim cieszyć bez wyrzutów sumienia i skoków cukru.
Dlaczego pokochacie ten przepis?
Jest idealnie wyważony: kwaśny rabarbar vs. słodka beza.
Cienki, chrupiący spód nie dominuje nad owocami.
Płatki migdałów na wierzchu dodają genialnej chrupkości.
Poniżej znajdziecie listę składników i szczegółowy proces przygotowania, który spisała Aga.
Oto jak Agnieszka przygotowała tę tartę. Proces jest prosty, ale warto trzymać się kilku zasad, by beza wyszła idealna!
Krok 1: Przygotowanie spodu
Zaczynamy od wymieszania suchych składników: mąki migdałowej, kokosowej, erytrytolu i babki jajowatej. Dodajemy miękkie masło, trzy żółtka (białka zostawiamy do bezy!) i jedno całe jajko. Zagniatamy ciasto, aż powstanie zwarta kula.
Krok 2: Formowanie i podpiekanie
Ciasto najlepiej rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia – dzięki temu nie klei się do wałka. Przekładamy je do foremki (u nas średnica 23 cm) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170°C (góra-dół) na około 10 minut. Musimy ten spód lekko "złapać", zanim dodamy owoce.
Krok 3: Rabarbarowy wsad
W międzyczasie kroimy rabarbar na małe kawałki (ok. 1,5–2 cm). Jeśli macie młody rabarbar, nie trzeba go obierać! Wykładamy go na podpieczony spód i posypujemy erytrytolem. Całość wraca do pieca na kolejne 15 minut (nadal 170°C).
Krok 4: Beza lekka jak chmurka
To kluczowy moment. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, pod koniec dodając erytrytol. Ubijamy tak długo, aż kryształki nie będą wyczuwalne. Na sam koniec delikatnie wsypujemy płatki migdałów i mieszamy łopatką.
Krok 5: Finałowe pieczenie
Wykładamy bezę na podpieczony rabarbar. Ważne: obniżamy temperaturę w piekarniku do 150°C. Pieczemy przez około 15 minut (lub ciut dłużej), aż beza stanie się apetycznie rumiana.
Wskazówka od Agnieszki:
Dajcie tartcie całkowicie wystygnąć przed krojeniem. Dopiero wtedy owoce "odpoczną", a spód nabierze odpowiedniej chrupkości. Efekt końcowy? Zobaczycie na filmie – aż ślinka cieknie!
Kolorowy Colesław z czerwonej kapusty – sałatkowy hit na grilla i do obiadu
Witajcie na blogu! Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was coś, co odmieni Wasze podejście do klasyki. Każdy zna surówkę colesław, ale Agnieszka postanowiła nadać jej nieco więcej barw i charakteru. Efekt? Colesław z dodatkiem czerwonej kapusty, który nie tylko obłędnie smakuje, ale też genialnie prezentuje się na stole.
Jako operator kamery (choć na początku filmu próbowaliśmy zachować to w tajemnicy!) muszę przyznać, że chrupkość tej surówki jest nie do podrobienia. To idealny kompan do soczystego mięsa z grilla lub tradycyjnego domowego obiadu.
Dlaczego warto dodać czerwoną kapustę?
Czerwona kapusta jest nieco twardsza i bardziej wyrazista niż biała, co sprawia, że surówka dłużej zachowuje swoją strukturę i chrupkość. Do tego ten piękny, fioletowy akcent – oko też chce jeść!
Zaczynamy od podstawy, czyli kapusty. Szatkujemy drobno zarówno białą, jak i czerwoną odmianę. Następnie marchewkę ścieramy na dużych oczkach tarki, a cebulę kroimy w drobną kosteczkę. Wszystko wrzucamy do jednej, dużej miski.
2. Sekretny składnik – koperek
Agnieszka zawsze powtarza: w dobrym colesławie nie może zabraknąć koperku! Siekamy go bardzo drobno i dorzucamy do warzyw. Nadaje on surówce niesamowitej świeżości.
3. Przygotowanie kremowego sosu
W mniejszej miseczce łączymy składniki na sos:
Kilka łyżek majonezu,
Dwie porządne łyżki gęstego jogurtu,
1–2 łyżki soku z cytryny dla przełamania smaku,
Sól i pieprz do smaku.
Całość dokładnie mieszamy, aż powstanie aksamitny dresing.
4. Finał i chłodzenie
Wlewamy sos do warzyw i dokładnie mieszamy. Tutaj ważna uwaga od Agnieszki: surówka potrzebuje czasu! Wstawcie ją do lodówki na minimum godzinę (a najlepiej dłużej). Smaki muszą się „przegryźć”, a kapusta lekko zmięknąć pod wpływem sosu.
Wskazówka od nas:
Jeśli szukacie innych inspiracji na grilla, koniecznie sprawdźcie naszą sałatkę z pikantnym sosem, o której Agnieszka wspomina na końcu filmu. A czekając, aż colesław się schłodzi, wpadajcie do nas na Instagrama – link znajdziecie w opisie pod filmem na YouTube!
Dziękujemy za wszystkie miłe słowa w komentarzach – Panu Karolowi szczególnie dziękujemy za poczucie humoru! Wasze wsparcie to dla nas najlepsza motywacja.
Bzyk, bzyk i gotowe! Proteinowy koktajl czekoladowy z serek wiejskiego
Szukacie pomysłu na szybki posiłek po treningu albo wartościowe drugie śniadanie, które smakuje jak deser, ale ma świetny skład? Agnieszka przeszła samą siebie w prostocie – przygotowała koktajl, który robi się dosłownie w minutę. Jak ona to mówi: „Bzyk, bzyk i gotowe!”.
Jako operator kamery i pierwszy tester muszę przyznać, że konsystencja tego napoju jest niesamowicie kremowa, a dodatek masła orzechowego robi tu genialną robotę.
Dlaczego warto go spróbować?
To prawdziwa bomba białkowa, ale bez grama odżywki w proszku. Bazą jest serek wiejski, który po zblendowaniu staje się aksamitnie gładki. Jest to też świetna opcja dla osób na diecie keto lub low carb, bo bazujemy na naturalnych tłuszczach i napojach roślinnych.
📌 Składniki:
serek wiejski
kakao (niesłodzone)
masło orzechowe (100%)
mleko roślinne (np. migdałowe lub kokosowe)
opcjonalnie: słodzik
📌 Wskazówki: 👉 mniej mleka = gęstszy koktajl 👉 więcej mleka = bardziej płynny 👉 możesz dosłodzić według uznania
Dzięki pani Kazimierze za miłe słowa o naszych lodach jagodowych – takie komentarze robią robotę ❤️
📲 Wpadajcie też na Instagram i zostawcie ślad po sobie!
👍 Jeśli przepis się spodobał – łapka w górę i subskrypcja obowiązkowo!
Zapraszamy na przepis na proteinowy koktajl z serka wiejskiego
150-200ml napoju roślinnego migdałowego lub kokosowego
ewentualnie coś do posłodzenia
Przygotowanie:
Przygotowanie krok po kroku
Baza proteinowa: Do wysokiego naczynia przekładamy cały serek wiejski. To on odpowiada za puszystość i dużą zawartość białka [0:00:44].
Czekoladowy smak: Dodajemy solidną porcję naturalnego kakao. Pamiętajcie, żeby było to kakao bez dodatku cukru [0:01:07].
Zdrowe tłuszcze: Wlatuje porządna łyżka masła orzechowego. To nada koktajlowi głębi smaku i sprawi, że będziemy syci na dłużej [0:01:18].
Dolewamy "płynności": Wlewamy mleko roślinne. Tu mała wskazówka od Agnieszki: jeśli lubicie gęste koktajle (prawie jak mus), dodajcie go mniej (ok. 150 ml). Jeśli wolicie coś rzadszego do picia, śmiało dolejcie więcej [0:01:38, 0:03:43].
Opcjonalne słodzenie: Agnieszka pije wersję wytrawną, bez słodzików. Jeśli jednak lubicie słodsze smaki, możecie na tym etapie dodać odrobinę erytrytolu lub stewii [0:02:01].
Finałowe bzyknięcie: Całość dokładnie miksujemy blenderem na gładką, kremową masę, aż znikną wszystkie grudki serka [0:02:13].
Wskazówka od nas:
Ten koktajl najlepiej smakuje od razu po przygotowaniu, kiedy jest jeszcze lekko chłodny od serka. Jeśli zostanie Wam serek wiejski, koniecznie sprawdźcie na naszym kanale przepis na keto bułeczki, o których wspominała Agnieszka!
Dziękujemy za wszystkie Wasze komentarze – czytamy je razem i dają nam mnóstwo energii do dalszego nagrywania. Dajcie znać, czy wolicie wersję gęstą, czy rzadszą!
Ciasto „Leniwej Żony” z rabarbarem i kruszonką – puszysty klasyk do kawy
Sezon na rabarbar w pełni, a to oznacza tylko jedno – w naszej kuchni zapachniało domowym ciastem! Dzisiaj Agnieszka przygotowała coś, co roboczo nazywamy „ciastem leniwej żony”. Dlaczego? Bo choć jest drożdżowe, to nie wymaga wielogodzinnego wyrabiania. Wszystko dzieje się niemal samo, a efekt... cóż, jako główny degustator i operator kamery potwierdzam: chrupiąca kruszonka i kwaskowaty rabarbar to połączenie idealne!
Jeśli szukacie deseru, który zawsze się udaje, a przy tym nie wymaga stania przy mikserze, ten przepis jest dla Was.
Dlaczego to ciasto jest wyjątkowe?
To ciasto jest inne niż tradycyjne drożdżówki. Masa jest rzadsza, a proces przygotowania polega na układaniu składników w odpowiedniej kolejności i cierpliwym czekaniu. Co ciekawe, Agnieszka łączy tutaj drożdże z proszkiem do pieczenia, co daje niesamowitą puszystość.
- ok. 1 łyżka masła (tyle ile wchłonie mąka i erytrytol)
Przygotowanie:
Instrukcja krok po kroku
1. Przygotowanie bazy (najważniejsza kolejność!)
W dużej misce (pamiętajcie, że ciasto będzie rosło!) rozkruszamy drożdże. Teraz najważniejszy moment – składniki dodajemy warstwami, w konkretnej kolejności:
Rozkruszone drożdże.
Cukier.
Olej.
Letnia śmietanka (podgrzana do ok. 35°C).
Proszek do pieczenia.
Mąka pszenna.
Ważne: Na tym etapie nic nie mieszamy! Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 1,5 do 2 godzin. Drożdże muszą zacząć pracować pod warstwą mąki.
2. Owocowy akcent
W czasie, gdy ciasto odpoczywa, zajmujemy się rabarbarem. Jeśli macie młode, różowe łodyżki, nie trzeba ich obierać. Starsze warto pozbawić twardej skórki. Kroimy go w kawałki o grubości około 1,5–2 cm.
3. Ekspresowa kruszonka
W oddzielnej miseczce łączymy masło, mąkę i erytrytol (lub cukier). Ugniatamy palcami tak długo, aż powstaną charakterystyczne grudki.
4. Łączenie i pieczenie
Gdy czas wyrastania minie, bierzemy łyżkę i dokładnie mieszamy składniki w misce, aż powstanie gładka masa bez grudek. Ciasto będzie rzadsze niż standardowe drożdżowe – tak ma być!
Przekładamy masę na blaszkę (wymiary ok. 35x20 cm) wyłożoną papierem lub wysmarowaną masłem.
Na wierzchu gęsto układamy rabarbar i posypujemy kruszonką.
Triki Agnieszki:
Ciasto wkładamy do zimnego piekarnika! Dopiero po wstawieniu blaszki ustawiamy temperaturę na 180°C (góra-dół). Pieczemy przez ok. 40–45 minut, aż wierzch będzie pięknie rumiany.
Podsumowanie
Ciasto po upieczeniu najlepiej zostawić do całkowitego wystygnięcia – wtedy idealnie się kroi. Jest puszyste, wilgotne i pachnie obłędnie na cały dom. My z dziewczynami, Amelką i Oliwką, uwielbiamy je jeszcze lekko letnie, ale Agnieszka zawsze powtarza, że cierpliwość popłaca!
Jeśli spodobał Wam się ten przepis, koniecznie zajrzyjcie na nasz Instagram – link znajdziecie w opisie filmu. Już niedługo przygotujemy dla Was wersję tego ciasta w wydaniu low carb (keto), więc bądźcie czujni!