Chrupiący chłodnik z kalarepy na upalne dni!
Lekki, kremowy i idealny na keto
Szukacie ratunku na letnie upały? Zapomnijcie na chwilę o tradycyjnym chłodniku litewskim i przygotujcie coś, co absolutnie zrewolucjonizuje
Wasze letnie menu. Dzisiaj moja żona Agnieszka szalała przy garach (a raczej przy tarce!), a ja łapałem każdy jej ruch w kadrze, żeby przynieść Wam ten genialny przepis. Przed Wami ekspresowy, nieziemsko kremowy i idealnie chrupiący chłodnik z kalarepy!
Kiedy termometr za oknem pokazuje grubo powyżej 30 stopni, mało kto ma ochotę na stanie przy gorącej kuchence. Właśnie w takie dni w naszej kuchni króluje ta zupa na zimno. Jest niesamowicie odświeżająca, lekka, a dzięki dodatkowi kalarepy zyskuje genialną, chrupiącą strukturę, której brakuje klasycznym chłodnikom.
Link do filmu z przepisem
Składniki:
- 2 duże kalarepy
- 2 ogórki gruntowe
- pół pęczka rzodkiewek
- 1 ząbek czosnku
- 600ml maślanki
- 3-4 duże łyżki kwaśnej śmietany
- pół pęczka szczypiorku
- pół pęczka koperku
- sok z cytryny
- sól
- pieprz
Przygotowanie bazy warzywnej: Kalarepę dokładnie obieramy ze skóry (z samych obierek możecie ugotować bazę pod inną zupę!). Ścieramy ją na tarce o dużych oczkach. To samo robimy z dobrze umytymi ogórkami oraz rzodkiewkami. Wszystkie warzywa lądują w jednej dużej misce.
Aromatyczne dodatki: Do startych warzyw dorzucamy ząbek lub dwa startego czosnku. Następnie drobno siekamy pęczek koperku i szczypiorku – im więcej ziół, tym chłodnik będzie bardziej wyrazisty!
Mieszanie i doprawianie: Do miski wlewamy maślankę oraz gęstą śmietanę. Całość doprawiamy solą, pieprzem oraz świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny. Agnieszka zawsze powtarza: ilość soku z cytryny i przypraw dopasujcie do własnych kubków smakowych. Zacznijcie ostrożnie, wymieszajcie, spróbujcie i w razie potrzeby dodajcie więcej.
Chłodzenie: To kluczowy moment! Gotowy chłodnik wkładamy do lodówki na minimum godzinę. Składniki muszą się "przegryźć", a zupa musi być lodowata.
www.youtube.com/c/DietaRozdzielna
ZaSubskrybuj😀❗ i daj łapkę w górę👍 😁❗



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz