Dziś przepis na sałatkę z kapusty pekińskiej nr 2!
Jak zrobić sałatkę z kapusty pekińskiej inną niż poprzednia na naszym
kanale? Trzeba sobie urozmaicać, a jak jest okazja i mam ochotę na inną
sałatkę z kapusty pekińskiej, to mogę się z Wami podzielić.
Robię sałatkę i przepis na sałatkę z kapusty pekińskiej z dodatkami...
Przygotowanie: Kapustę pekińską drobno kroimy, a ogórek kiszony i cebulkę w kostkę. Otwieramy puszkę kukurydzy i odlewamy zalewę. Wszystko pakujemy do miski, solimy i pieprzymy i mieszamy. Na koniec dodajemy sos czosnkowy i znowu mieszamy.
Teraz przekładamy gotowa sałatkę z kapusty pekińskiej i kukurydzy do salaterki i wkładamy do lodówki, po godzinie nadaje się do jedzenia, chociaż ja wolę taka wersję, która jest gotowa następnego dnia...
150ml letniej wody plus kilka dodatkowych łyżek do rozpuszczenia drożdży
3 szklanki mąki orkiszowej jasnej 480g (może być zwykła)
Przygotowanie: Drożdże plus cukier rozpuszczamy w kilku łyżkach letniej wody. Następnie dodajemy mąkę, sól, śmietanę, masło w temperaturze pokojowej, wodę i zaczynamy wyrabiać ciasto (gdyby ciasto było zbyt twarde, a ma wpływ na to wilgotność mąki, to dodać jeszcze kilka łyżek wody). Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie odchodzić od ręki i od miski. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę. Podsypujemy mąką i tworzymy kulę, następnie rozpłaszczamy dłońmi i wałkujemy na duży okrągły placek. Placek kroimy na osiem w miarę równych kawałków (trójkątów).
Zabieramy się teraz za robienie rogalików. Ciasto zaczynamy zwijać od szerszej strony (rozciągając) w kierunku cieńszej. Końcówkę ciasta wkładamy pod spód rogalika i układamy na brytfannie wyłożonej papierem do pieczenia i delikatnie podsypanej mąką. Rogaliki smarujemy wodą lub słodką śmietanką i posypujemy nasionami (sezam, mak, czarnuszka, siemię). Gotowe rogaliki zostawiamy do podrośnięcia na jakieś 15-20 minut i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni (góra- dół) piekarniku przez 25 minut, aż będą rumiane.
Z tej porcji ciasta wychodzi 8 dużych rogalików. Jeśli chcemy mniejsze, to ciasto dzielimy na dwie kule i z każdej robimy po 8 małych rogalików.
Przyznam szczerze, że jak Agnieszka powiedziała, że nagrywamy kompot z
jabłek, to byłem zdziwiony, Jednak jeszcze bardziej byłem zdziwiony gdy
powiedziała o co jej chodzi.
Dziś nie typowy kompot bo nie będzie on chłodził, tylko rozgrzewał.
Rozgrzewający kompot z jabłek na jesienne i zimowe wieczory. Dodatkowo
wzmacniający odporność, czyli poprawiający funkcjonowanie systemu
immunologicznego. Czyli film trochę o tym jak wzmocnić system
immunologiczny? Jak wzmocnić naszą odporność?
Przygotowanie: Jabłka porządnie myjemy, przekrawamy na pół i wyjmujemy gniazda nasienne. Jak są małe, to nie kroimy - używamy w całości. Jabłka wkładamy do garnka, dodajemy cynamon, goździki, imbir kroimy w plasterki (dokładnie myjemy lub obieramy ze skórki) i zalewamy wodą. Garnek stawiamy na kuchnię i od momentu zagotowania, gotujemy na wolnym ogniu przez 5 minut. Następnie zostawiamy kompot na 15 minut pod przykryciem, aby przyprawy i jabłka oddały swój aromat.
Po 15 minutach kompot przecedzamy do dzbanka i pijemy taki ciepły. Jeśli jabłka, których użyliśmy były kwaśne, to możemy sobie dosłodzić ksylitolem, stewią lub cukrem. Taki kompot możemy dosłodzić również miodem, ale temperatura kompotu nie może być wyższa niż 40 stopni, ponieważ miód straci swoje wartości odżywcze.
Ten kompot dzięki cynamonowi i goździkom rozgrzewa, a imbir podnosi naszą odporność.
Jak się zacząłem zastanawiać nad chipsami domowymi, to pojawiła się myśl by zrobić je na dwa sposoby. Po 1 tradycyjnie SMAŻONE w oleju i taka zdrowsza wersja, czyli CHIPSY z PIEKARNIKA!
Przygotowanie: Ziemniaki obieramy, myjemy i szatkujemy w plasterki na szatkownicy. Plasterki powinny być jak najcieńsze, czyli tak ok 1-2 mm.
Poszatkowane ziemniaki myjemy ze skrobi, 3 razy zmieniając wodę. Na koniec suszymy.
Papier do pieczenia smarujemy olejem i układamy plasterki jeden obok drugiego. Na koniec znowu delikatnie smarujemy olejem i posypujemy solą.
Piekarnik nagrzewamy do 230 stopni i wkładamy ziemniaki na ok. 10minut. Pamiętajcie by sprawdzać, czy chipsy się zarumieniły. W razie potrzeby można skrócić czas pieczenia by się nie spaliły lub wydłużyć by się zarumieniły. Wszystko zależy od tego jak piecze Wasz piekarnik.
Przygotowanie: Awokado dobrze myjemy, przekrawamy na pół, wyjmujemy pestkę i wybieramy miąższ łyżką. A później za pomocą widelca rozgniatamy. (Jeśli awokado jest mniej dojrzałe, to obrać nożem, pokroić w kostkę i delikatnie potraktować blenderem, byle nie miksować na gładką masę.)
Następnie ścieramy na tarce ząbek czosnku, dodajemy sok z cytryny (3 łyżki lub więcej), oliwę, doprawiamy solą, pieprzem i wszystko dokładnie mieszamy. Próbujemy i ewentualnie dodajemy jeszcze soku z cytryny, soli, czy też pieprzu.
Taka pasta nadaje się idealnie do kanapek lub możemy ją stosować jako zamiennik masła.
Przygotowanie: Kapustę pekińską myjemy z wierzchu i jeśli są brzydkie liście, to wyrzucamy. Kapustę kroimy w cienkie paski tak ok 5-6 mm. Wykładamy do salaterki z lat 90-tych, solimy pierzymy i dokładamy majonez.
Dokładnie mieszamy i sprawdzamy czy jest ok w smaku! Na koniec przekładamy do czystej i mniejszej salaterki i wstawiamy do lodówki.
Jak zrobić chipsy na patelni lub w rondelku? Czyli, jak zrobić chipsy na oleju?
Nigdy nie zastanawiałem się jak zrobić chipsy w domu, chipsy domowym sposobem. Może dlatego, że nie jestem fanem chipsów, a przynajmniej tych ze sklepu.
Jednak zorientowałem się, że chipsy są dobrem koniecznym do przeżycia. A było to na początku pandemii gdy jeden człowiek przede mną kupował cały wózek chipsów. Tak cały wózek chipsów, tylko chipsów...
Może dlatego, że zabrakło już ryżu... 😁
Postanowiliśmy w końcu zrobić chipsy, taka wersja bez konserwantów i innej chemii by Oliwka mogła zjeść bez skutków ubocznych...
ziemniaki - ile chcecie zależy ile będzie pożeraczy chipsów
olej - tyle aby chipsy swobodnie pływały w rondelku
sól - z umiarem
Przygotowanie: Ziemniaki obieramy lub myjemy. Kroimy na 1- max 2 mm plasterki. Można, to zrobić nożem lub na szatkownicy do warzyw. Chipsy zalewamy wodą by wypłukać ile się da skrobi ziemniaczanej. Wodę zmieniamy ze 3 razy. - To wynik eksperymentu, który przeprowadziłem poza kamerą.
Rozgrzewamy olej do 170 stopni C i wrzucamy partiami plasterki ziemniaków. Gdy się zarumienią, oznacza to, że plasterki ziemniaków stały się już chipsami i można je wyjmować. Osuszamy na ręczniku papierowym i zostawiamy aż wystygną.
Na koniec przekładamy do miseczki, solimy i podajemy żarłokom - Każdy żarłacz maluchus pospolitus będzie zadowolony...
Ostatnio Agnieszka wprowadziła do naszego menu bigos z cukinii. To chyb
tak na zakończenie sezonu na cukinie.
Smak Tradycyjnego bigosu chyba
wszyscy znają, a bigos gości na polskich stołach od XVII choć w wersji
elitarnej nie było tak kapusty.
Kapusta pojawiła się dopiero w XVIII
wieku, a jak widać historia zatacza koło i znowu odsuwamy się od kapusty
i zastępujemy ją zdrowszymi warzywami jak np. cukinia.
puszka pomidorów lub 600g świeżych, które trzeba sparzyć, obrać i pokroić w kostkę
ok. 250g marchewki
5 sztuk ziela angielskiego
2 listki laurowe
sól
pieprz
2 łyżki dowolnego tłuszczu
Przygotowanie: Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Gdy już będzie jasno złotego koloru dodajemy pokrojoną w kostkę lub w plastry kiełbasę i lekko podsmażamy. Marchewkę obieramy i kroimy w cienkie plasterki (ja pokroiłam na szatkownicy), a następnie dorzucamy na patelnię plus ziele angielskie i liść laurowy i dusimy pod przykryciem przez 10 minut. Należy co jakiś czas przemieszać.
W tym czasie możemy sobie pokroić cukinię. Jeśli jest mała, to w półplastry, a jeśli duża to w dosyć sporą kostkę. Po 10 minutach dokładamy cukinię i dusimy kolejne 10 minut. Po tym czasie dodajemy pomidory, pokrojony czosnek i możemy już częściowo doprawić solą i pieprzem. Całość już tylko teraz dusimy przez 15 do 20 minut.
Gotowy bigos smakujemy i jeśli jest taka potrzeba, to doprawić jeszcze solą i pieprzem. Gdy lubimy bardziej ostry smak, to możemy dodać paprykę chili lub pieprz cayenne.
Zróbcie kawkę do dzisiejszego przepisu na ciasto czekoladowe z gruszką,
tylko nie wypijcie tej kawy...
Dziś na deser ciasto z owocami! Szybkie ciasto czekoladowe z gruszkami!
❗❗❗Nasze ciasto czekoladowe z gruszkami, to ciasto bez jajek. Dlatego,
że na naszym kanale mamy wszystkie ciasta bez jajek.
Skoro mamy przepis na
ciasto czekoladowe z gruszkami bez jajek, to na pewno zainteresuje
wszystkich, którzy mają problem z jajkami.
0,5 szkl. ksylitolu lub innego słodzidła (jeśli lubimy bardziej słodkie to można dodać więcej)
2 czubate łyżki kakao
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki octu jabłkowego
1/3 szkl. oleju
1 szkl. czarnej kawy (ciepłej ale nie gorącej)
3 gruszki średniej wielkości
Szklanka o pojemności 250ml.
Przygotowanie: Ksylitol plus kawa, olej i ocet mieszamy dokładnie w misce. W drugiej misce mieszamy suche składniki.
Następnie suche składniki przesiewamy do mokrych i szybko mieszamy, byle nie za długo.
Foremkę (12/26cm) wykładamy papierem do pieczenia i dno wysypujemy odrobiną mąki. Ciasto przelewamy do brytfanki i wkładamy obrane gruszki (ogonki zostawiamy, a przycinamy końcówki aby dobrze stały).
Ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i pieczemy 45 minut lub do tak zwanego suchego patyczka.
Po upieczeniu uchylamy piekarnik i zostawiamy tak 15 minut. Po tym czasie ciasto wyjmujemy z piekarnika i wyciągamy z foremki. Odchylamy papier do pieczenia i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.
Wystudzone ciasto możemy posypać pudrem lub polać rozpuszczoną gorzką czekoladą.
Sałatka z jajkiem i ogórkiem kiszonym, to świetne połączenie bo do dobrego strawienia białek przydadzą się ogórki kiszone.
Dziś niespodzianka ponieważ przepis zaprezentuje Oliwka. Tak! Oliwka
przed kamerą będzie kroić składniki, mieszać i przyprawiać sałatkę, którą
zje na drugie śniadanie przed pójściem do szkoły.
Przygotowanie: Oliwki kroimy na pół, wzdłuż, w poprzek, w szerz, jak kto woli. Cebulkę i ogórki kiszone kroimy w kostkę. Podobnie kroimy jajka. Dodajemy 2 łyżki majonezu, solimy i pieprzymy do smaku, nie za mało, nie za dużo tyle ile lubimy.
Na koniec mieszamy i przyozdabiamy.
Tak przygotowana sałatka jest gotowa do zrobienia zdjęcia, a po sesji zdjęciowej wędruje do lodówki by ją schłodzić...
Wiele przepisów może powstać na bazie innych. Takim przykładem jest sałatka TZATZIKI, której fundamentem jest sos tzatziki.
Jak zrobić sałatkę tzatzyki? Cały przepis jest w filmie, a jak będziecie w sklepie robić zakupy wystarczy zerknąć do bloga by sprawdzić co jest na liście składników ? Co jest potrzebne do zrobienia sałatko tzatzyki? ... i kupić !
Przygotowanie: Jajka gotujemy na twardo. Cebulę kroimy w drobną kostkę. Por kroimy w cienkie półplasterki. Groszek odsączamy z zalewy.
Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w kostkę i obsypujemy ziołami: ja użyłam czosnku, majeranku, kozieradki, papryki ostrej, soli i pieprzu plus łyżka oliwy. Tak zaprawione mięso zostawiamy przynajmniej na godzinę w lodówce aby się zamarynowało. Można również przygotować sobie dzień wcześniej.
Łyżkę tłuszczu rozgrzewamy na patelni i wrzucamy pierś z kurczaka. Smażymy do miękkości mięsa. Usmażoną pierś zostawiamy do wystudzenia
A teraz będziemy układać warstwami sałatkę w salaterce: zaczynamy od piersi z kurczaka, następnie por, groszek konserwowy, cały sos tzatziki, cebula i na samej górze na tarce ścieramy na grubych oczkach jajka. Sałatkę schładzamy w lodówce i jest już gotowa do jedzenia.
Frytki zna każdy, nie WSZYSCY może lubią, ale wiele osób uważa, że są
nie do końca zdrowe. Inni z kolei uważają, że dzięki zawartości tłuszczu
obniżają IG ziemniaków...
Nie będę wdawał się w dyskusje za i przeciw, bo sam nie jestem
zwolennikiem ziemniaków, a zanim wprowadziła się do mnie Agnieszka,
ziemniaki jadałem w gościach i z okazji świąt...
Frytki jednak lubię! Lubi je Amelka i Oliwka i kilka razy w roku -raz na
kwartał Agnieszka zrobi frytki.
olej najlepiej taki, który jest neutralny w smaku np. rzepakowy
sól
Przygotowanie: Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w długie słupki takie 0,8-1cm. Następnie zostawiamy na durszlaku aby się osuszyły. Olej wlewamy do rondla, garnka lub wysokiej patelni i grzejemy. Aby stwierdzić, czy jest odpowiednio nagrzany, należy wrzucić jedną frytkę. Jeśli po wrzuceniu słychać od razu głośne skwierczenie, to znak że możemy wrzucać.
Frytek wkładamy tyle, aby były całkowicie przykryte olejem i nie mieszamy. Dopiero gdy frytki zaczną zmieniać swój kolor możemy przemieszać.
Długość smażenia zależy, czy wolimy mocno rumiane, czy tylko delikatnie. Usmażone frytki wyjmujemy na półmisek wyłożony ręcznikiem papierowym. Gdy nadmiar tłuszczu obcieknie przekładamy na talerz i posypujemy solą.
Gotowe frytki możemy jeść z ketchupem, majonezem, sosem czosnkowym lub z innym dodatkiem.
Przepis przydatny po gzrybobraniu Jajecznica, to bardzo szybkie śniadanie, o ile nie nagrywa się przepisu,
bo to trochę więcej zajmuje czasu. Generalnie nie jadam jajecznicy, bo
się długo trawi i o ile na wyjazd jest dobra bo siedzi w żołądku kilka
godzin, to w lato gdy trzeba dużo pić nie zdaje egzaminu, bo picie
podczas upału rozrzedzi kwasy żołądkowe co utrudni lub nawet uniemożliwi
strawienie białek.
Ok. ale dziś wyjątek bo nigdy nie jadłem jajecznicy z grzybami leśnymi i
chciałem spróbować bo dużo o tym słyszałem...
Jak zrobić jajecznice z grzybami leśnymi? Takie pytanie kiedyś zadałem
Agnieszce.
Link do filmu z przepisem:
Przygotowanie: Grzyby oczyścić i porządnie umyć, aby pozbyć się piachu i ściółki. Następnie dać na durszlak aby się osuszyły z nadmiaru wody. Na patelni roztapiamy masło i wrzucamy grzyby. Smażymy do momentu aż wyparuje woda i grzyby lekko się podsmażą. Wtedy wbijamy jajka (dopasować ilość do ilości osób konsumujących), doprawiamy solą i pieprzem. Stopień wysmażenia dopasować do własnych gustów. Jajka należy umyć aby nie nabawić się salmonelli.
Usmażoną jajecznicę wyłożyć na talerz, obficie posypać szczypiorkiem i gotowe.
Fasolka szparagowa gości na stole w mojej rodzinie od dzieciństwa,
rzadko zdarzą się bym zdecydował wolę to od tego co robiła babcia.
Konkretnie chodzi o to ze lubię to co robiła moja babci i to co robi
Agnieszka i nieraz mogę zjeść według przepisu Agnieszki, a innym razem
dla odmiany tak jak robiła babcia... Jednak w tym przypadku ten przepis
na fasolkę szparagowa bije wszystkie rekordy! W tym przypadku fasolka po
francusku kompletnie eliminuje wszystkie poprzednie przepisy i mogę
jeść tylko tą wersje fasolki szparagowej... BRAWO AGA❗❗❗
Przygotowanie: Fasolkę myjemy i oczyszczamy. Gotujemy w lekko osolonej wodzie.
Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na oliwie aż się zezłoci. Pod koniec smażenia dodajemy pokrojony czosnek i smażymy ok. 3 minuty. Gdy już mamy cebulę i czosnek podsmażone dodajemy ugotowaną fasolkę (możemy ją pokroić na mniejsze kawałki) i podsmażamy aż będzie ciepła. Na końcu doprawiamy gałką muszkatołową, solą, pieprzem, sokiem z cytryny i obficie posypujemy natką pietruszki. Dokładnie mieszamy aby wszystkie smaki się połączyły i gotowe.
Już za pasem jesień i to oznacza, że rozpoczyna się sezon na robienie
przetworów na zimę. W ramach zapasów można przygotować powidła.
Jak się
okazuje mogą być bardzo zdrowe, bo nie dodaje się do nich nic oprócz
śliwek, a jak zrobi się samemu w domu, to nawet nie będzie
konserwantów...
A na pewno nie będą dosładzane, czyli same owoce...
2 kg śliwek dobrze dojrzałych i słodkich (najlepiej węgierek)
Przygotowanie: Śliwki myjemy i wyjmujemy pestki. Jeśli śliwki mamy mało słodkie, to na kg śliwek potrzebujemy 100g cukru, chyba że są dość kwaśne to możemy dodać więcej według własnego uznania.
Będzie nam potrzebny szeroki garnek z grubym dnem. Na dno garnka wlewamy 2-3 łyżki wody. Wkładamy wypestkowane śliwki (plus cukier jeśli jest taka potrzeba) i stawiamy na kuchnię. Jak śliwki zaczną się smażyć zmniejszamy moc palnika i co jakiś czas mieszamy, aby nie przypalić. Śliwki smażymy 1,5 godziny. Po skończeniu smażenia garnek ze śliwkami zostawiamy do wystudzenia i wynosimy w chłodne miejsce.
Drugiego dnia powtarzamy ten sam proces. Czyli stawiamy garnek na kuchni i smażymy znowu 1,5 godziny. Należy pamiętać, że powidła zaczynają gęstnieć i należy smażyć na małym ogniu i częściej trzeba mieszać aby nie przypalić. Zawartość garnka zostawiamy do wystudzenia i wynosimy w chłodne miejsce.
Trzeciego dnia smażymy już tylko ok. godziny (ja smażyłam 40 minut). Powidła są coraz gęściejsze i smażymy je na małym ogniu i należy je jeszcze częściej mieszać niż dzień wcześniej. Aby wiedzieć, czy powidła są już dobre, należy wyrównać powierzchnię i zrobić na niej łyżką kreskę, jeśli kreska się nie zlewa to znaczy, że są gotowe i możemy pakować do słoików.
Do takiej porcji będą nam potrzebne dwa słoiki. Należy je wymyć i wyparzyć, wieczka (pokrywki) również.
Gorące powidła wkładamy do słoików, brzegi słoika dokładnie wycieramy do sucha i szczelnie zakręcamy pokrywką.
Tak przygotowane powidła należy zapasteryzować. Dno garnka wykładamy ściereczką wkładamy słoiki (nie mogą się stykać) i wlewamy do 3/4 wysokości słoika wodę. Jeśli słoiki są ciepłe to woda musi być w takiej samej temperaturze. Pasteryzujemy na wolnym ogniu 10 minut od chwili zagotowania wody. Po skończeniu gotowania słoiki wyjmujemy i stawiamy do góry dnem.
Jak całkowicie wystygną, to wynosimy w chłodne miejsce.
Wykombinowałem że zrobię sałatkę z pieczarką, ale po chwil zastanowienia
podjąłem decyzje i wyjąłem jeszcze 3 pieczarki. Tak wyszła sałatka z
pieczarkami zamiast sałatki z pieczarką!
W lodówce znalazłem jeszcze
oliwki, majonez i pomidory. Z Agnieszki spiżarni zajumałem mała cebulką,
a z szuflady magiczny przyrząd do krojenia cebuli.
Zgarnąłem sól i
pieprz, a ze słoika garść pestek słonecznika... Coś jeszcze?
Przygotowanie:
Z pieczarek potrzebne będą tylko łepki. Ogonki zostawiam do duszenia, jeszcze się przydadzą.
Cebulę, pomidory i pieczarki kroimy w kostkę, a oliwki kroimy na pół. Przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy majonez i część słonecznika. Mieszamy składniki ze sobą i sprawdzamy czy sałatka jest dobrze przyprawiona... Jak by co to można posolić i dopieprzyć byle nie za bardzo by sałatki nie spieprzyć.
Na koniec posypujemy resztą słonecznika i przyozdabiamy szczypiorkiem. ot tak by było kolorowo i ładnie prezentowało się na zdjęciu, który wstawicie na Instagram :)
Pożywienie z lasu🌲🌳🌲🌲❗ Agnieszka poszła z nami do parku linowego, a
że park linowy jest w lesie🌲🌳🌲🌲, to okazało się, że pod spodem rosną
grzybki🍄🍄. Gdyby nie Agnieszka, to bym stratował wszystkie...
Dlaczego❓ Bo patrzyłem co robią dzieci w górze i nagrywałem😃😄😁❗ Aga
nie musiała specjalnie iść na grzyby do lasu - Taka to ma farta😁❗ Bez
względu, co mówią inni ja uwielbiam grzyby🍄. Szczególnie jak zrobi się z
nich sos grzybowy i podaje z kartofelkami.😁
Link do filmu z przepisem:
Przygotowanie:
Podgrzybki obieramy i dokładnie płuczemy w wodzie aby pozbyć się ściółki i innych nieczystości.
Na patelni roztapiamy masło, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i szklimy ok. 5 minut. Następnie dodajemy pokrojony czosnek i podsmażamy z jedną minutę. Dokładamy podgrzybki i smażymy na wolnym ogniu ok. 30 minut, co jakiś czas mieszamy aby nie przypalić. Po tym czasie wlewamy słodką śmietankę, doprawiamy solą, pieprzem i trzymamy na ogniu jeszcze z pięć minut. Gotowy sos posypujemy obficie natką pietruszki.
Taki sos wyśmienicie smakuje z plackami ziemniaczanymi lub nawet z samymi ugotowanymi ziemniakami. Pasuje również do pieczonego mięsa, klusek śląskich itp.
JEŚLI MAM WYPOWIADAĆ SIĘ CO DO CIAST AGNIESZKI, TO CHYBA MA NR 1!!!
I
to nie tylko dlatego, że jest smaczne, a też dlatego że jest to ciasto
bez ciasta czyli z samą kruszonką. Mówiąc krótko Agnieszka ominęła spód z
ciasta i posypała kruszonką z góry.
jeżyny (mogą być też inne owoce, lub mieszanka np. maliny i jeżyny)
mąka orkiszowa lub zwykła
masło
ksylitol lub erytrytol, czy cukier
Przygotowanie: Jeżyny myjemy i osuszamy, a następnie wkładamy do naczynia żaroodpornego (tyle aby dno było przykryte).
Z mąki, masła i ksylitolu robimy kruszonkę. Przygotowaną kruszonkę wysypujemy na owoce (muszą być całkowicie przykryte, możemy delikatnie uderzyć dnem naczynia, aby kruszonka powsypywała się w szczeliny). Następnie wkładamy do nagrzanego piekarnika na 180 stopni (góra-dół) i pieczemy ok. 35 minut, aż kruszonka mocno się zarumieni.
Po wyjęciu z piekarnika wystarczy trochę poczekać aby przestygło i jest gotowe do jedzenia. Ten deser wyśmienicie smakuje również na zimno.
Roladki, to forma posiłku, który stosowałem jako drugie śniadanie i
oczywiście śniadanie białkowe. Takie roladki z szynki konserwowej z
jajkiem i chrzanem można zapakować do pudełeczka i zabrać do szkoły, na
uczelnię lub do pracy!
szynka konserwowa lub inna szynka aby plastry były w formie prostokąta
4-5 jajek
papryka czerwona
łyżka pokrojonego szczypiorku
łyżka chrzanu
2-3 łyżki majonezu
100g sera żółtego
sól
pieprz
Przygotowanie:
Jajka gotujemy na twardo. Żółty ser i jajka ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dokładamy chrzan, majonez, szczypiorek, solimy, pieprzymy i wszystko dokładnie mieszamy. Jeśli farsz jest zbyt suchy (rozsypuje się), to dodajemy jeszcze trochę majonezu. Paprykę kroimy w paseczki.
Gotowy farsz rozkładamy na plasterku szynki, kładziemy kawałek papryki i zawijamy.
Roladki układamy na półmisku i wkładamy do lodówki do schłodzenia.
Jak zrobić jajka faszerowane na imprezę lub święta?
Dziś Agnieszka
zaprasza Was na przepis na jajka faszerowane tuńczykiem. Przepis na
jajka faszerowane prosty, bo od podstaw i prostych przepisów trzeba
zacząć. I cóż więcej szukać na początek niż jajek faszerowanych tuńczykiem.
puszka tuńczyka w sosie własnym (120g po odsączeniu)
duża łyżka szczypiorku
2 łyżki majonezu
sól
pieprz
Przygotowanie:
Jajka gotujemy na twardo. Tuńczyka odsączamy z zalewy.
Jajka obieramy, kroimy na pół i wyjmujemy żółtka. Żółtka, tuńczyk i szczypiorek przekładamy do miski, dodajemy majonez (tyle aby farsz nie był suchy), doprawiamy solą, pieprzem i wszystko dokładnie rozgniatamy i mieszamy.
Tak przygotowanym farszem napełniamy jajka. Dowolnie ozdabiamy i gotowe.